Tokio: Minato

Najsłynniejszym elementem Minato jest bez wątpienia Tokio Tower. Nie jest to jednak jedyna atrakcja w tej dzielnicy.

Od czasu kiedy powstało Tokio Skytree (634 metry; tarasy na 350m i 450m), czy Shibuya Sky (otwarta przestrzeń bez dachu; 229m), Tokio Tower będące niemal kopią Wieży Eiffla (ale o 3 metry wyższą) jako miejsce widokowe zeszła na dalszy plan ze swoimi tarasami na wysokości 150m (Main Deck) i 250m (Top Deck). Mimo wszystko mi ta czerwień, podobieństwo do francuskiej wierzy i bliskie towarzystwo miejskiej tkanki (chociaż niektórzy mówią, że chociażby 325 metrowy wieżowiec Mori JP Tower w ogóle zabił już cały klimat) i może lekki retro industrialny klimat, oraz sama okolica bardziej mi się podobają.

W Minato fajne jest chociażby to, że przed samą wieżą mamy park Momiji Valley (aleja klonów palmowych), czy świątynię Zōjō-ji, a także interaktywną wystawę w Azabudai – co sprawia, że zwiedzanie tej okolicy to połowa dnia i kolejna okazja do łączenia nowoczesnego, starodawnego, krzykliwego i spokojnego.

Zōjō-ji, z widokiem na Tokio Tower. Klasyczny japoński architektoniczny gulasz retro-futuryzmu.
Statuetki Jizo – kilkaset statuetek ustawionych ku czci nienarodzonych dzieci; Zojo-ji.
Park Momiji – urokliwe miejsce, pomiędzy Zojo-ji i Tokio Tower.

Tokio Tower było zresztą ostatnie na mojej liście w czasie zwiedzania, ale dzięki temu była też okazja przyjrzeć się wieży w trzech różnych porach dnia (bo tyle razy ją mijałem).

Jedną z atrakcji Minato jest Azabudai Hills – to droga galeria handlowa w której znajduje się muzeum sztuki nowoczesnej, czy może raczej interaktywna wystawa teamLab Borderless.
To miejsce totalnie zaskakuje – przez ok. 2 godziny podawani jesteśmy takiej dawce interaktywnej sztuki stworzonej ze świateł, laserów i muzyki, że można to nazwać darmowym odlotem bez używek.

Ponieważ Shibuya Sky zwiedzałem w ciągu dnia, Tokio Tower postanowiłem zwiedzić nocą. Polecam kupić bilet na górny pokład – nie jest dużo droższy, a widok z 250m jest znacznie lepszy (i nadal mamy wstęp również niżej) i oferuje nieco dodatkowej interakcji. Przy każdej z dwóch wizyt TT było ostatnim moim punktem wycieczki po Tokio, więc nocny klimat zwiastował nie tylko koniec dnia, ale i koniec pewnego etapu wycieczki.

Na mojej mapie Minato (poza Tokio Tower, Zojo-ji i Azabudai) pozostały wciąż Ogrody Hamarikyū, Ogrody Kyū Shiba-rikyū oraz świątynia Atago Jinja z urokliwym stawem z karpiami Koi. Może za trzecim razem się uda… no i mam jeszcze nadzieję na zdjęcie w klimacie Tokio Drift – miałem jedną okazję, ale kierowcy już wsiadali do auta i ruszali, więc zdążyłem pstryknąć jedno krzywe ujęcie bez ustawienia aparatu i tyle… ale lepszy rydz niż nic.

Na obrzeżach dzielnicy, nieco bliżej Chiyoy znajduje się też słynny zegar Hayao Miazakiego (Ghibli), który wisi na siedzibie NTV. Zegar jest przeogromny, ale jeśli nie wybieramy się do ogrodów Hamarikyu, to będzie to dość duży „skok w bok” względem innych atrakcji.


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *