Alpy Japońskie to jedno z największych zaskoczeń w Japonii. Krajobrazy przypominające nasze europejskie góry, ośnieżone szczyty, a pośród nich świątynie i wołowina Hida (Wagyu).
Takayama znajduje się w sercu Alp Japońskich. Z miejscowości widać ośnieżone szczyty, mające ponad 3100 metrów (600m mniej niż góra Fudżi). Miasto jest co prawda 3x większe niż nasz Sopot czy Zakopane, ale brak tu wieżowców (jest kilka hoteli przy stacji), a samo centrum miasta to budowle głównie drewniane, więc jest to spora odmiana po dużych metropoliach jak Osaka, Kioto i Tokio. Jest tutaj znacznie ciszej, a nad przepływającą środkiem miasta rzeką Miyagawa rozpięte zostało kilkanaście klimatycznych mostów, gdzie zamiast zgiełku można posłuchać szumu wody. We wschodniej części znajduje się też bardzo duża ilość świątyń (ponad 15) położonych jedna obok drugiej, tworzącej wspólny szlak. Jest tu też muzeum etrnograficzne.
Z Tokio do Takayamy można dostać się Shinkansenem do miasta Nagoja. Warto pamiętać, aby zająć w nim miejsce przy prawym oknie i w okolicach miasta Fuji, w Prefekturze Shizuoka przygotować aparat (jeśli nie uda się siedzieć przy oknie, pozostaje okienko na korytarzu). Jeśli pogoda dopisze (a rano jest duża szansa) ukaże nam się góra Fudżi w pełnej krasie. W linii prostej mamy do niej ok. 23km.


W Nagoi przesiadamy się na ekspres Hida (pomarańczowy pociąg), który jest dość nietypowy – po pierwsze pociąg odwraca kierunek jazdy w Gifu (miejcie na uwadze, jeśli macie chorobę lokomocyjną), a po drugie w pociągu pojawiają się przeznaczone dla turystów komunikaty o atrakcjach widokowych. Widoki są nieziemskie i faktycznie mamy wrażenie, że wjechaliśmy w Alpy. Jeśli jednak chcecie robić zdjęcia to ostrzegam, że fantastyczne widoki znikają równie szybko jak się pojawiają, a rosnące przy torach drzewa i krzewy często ograniczają widoczność, jeśli więc nie macie sprzętu w gotowości możecie nie zdążyć z dobrym ujęciem.






W Takayamnie nocowałem w hotelu Ouan. Nie jest najtańszy (ok. 400-500zł za noc), ale zdecydowanie się wyróżnia: jest 100m od dworca (mimo to nie słychać pociągów), na podłodze są tatami więc chodzimy na skarpetach, są 3 prywatne Onseny, więc można samemu lub ze znajomymi zaznać nagiej kąpieli w gorącym źródle bez obecności obcych z widokiem na miasto, a do tego na śniadania które są w cenie oferowana jest wołowina Hida (Wagyu).


Hida no Sato – skansen etnograficzny
Jedną z atrakcji Takayamy jest Hida no Sato – skansen prezentujący gospodarstwa z okresu Edo znane z dachów krytych strzechą i drewnianej konstrukcji. Położone jest na wzgórzu w zachodniej części miasta, skąd mamy świetny widok na najwyższe partie gór. Poza możliwością obejrzenia jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu żyli tutejsi mieszkańcy, mamy też okazje poznać chociażby zwyczaje weselne (w tym zobaczyć stroje pary młodej), ale możemy też np. zaczerpnąć wody z działającej studni, czy nawet zadzwonić w tutejszy tradycyjny japoński dzwon świątynny (bonshō).









Sanmachi Suji – historyczne centrum
Wzdłuż rzeki Miyagawa rozciąga się Sanmachi Suji – zabytkowa część Takayamy, w której pełno jest jednopiętrowych drewnianych tradycyjnych budynków i domów kupieckich (machiya) z okresu Edo (1603–1868), w których mieszczą się bary i restauracje dla turystów. Nie zapomnijcie więc spróbować mięsa hida/wagyu, legendarnej marmurkowej wołowiny.



Warto tutaj dodać, że w Takayamie miasto idzie spać dość wcześniej na 2-3 godziny przed zachodem słońca (ok. 17:00) i o ile w czasie kwitnienia wiśni nocą kręcą się jeszcze jacyś turyści, tak latem miasto jest wymarłe. Jeśli jednak lubicie fotografię, to w czasie „złotej godziny” niezwykle łatwo zrobić tu zdjęcia krajobrazowe bez przypadkowych osób w kadrze.














Higashiyama Yūhodō – szlak świątyń Teramachi
We wschodniej części miasta (chociaż będąc w Takayamie bardziej pasować może określenie „na górce za historycznym centrum”) znajduje się szlak świątyń. Wiele z nich sąsiaduje płotami, niektóre rozdzielone są pojedynczymi domami – można wręcz odnieść wrażenie, że niektóre są po prostu w ogródkach mieszkańców. Wszystkie są niezwykle klimatyczne i chociaż na dłuższą metę mogą wydawać się podobne, to są spore różnice w zagospodarowaniu – niektóre obsadzone są drzewami iglastymi, inne mają piękne japońskie ogrody, jeszcze inne drobne krzewy, piasek i żwir. Jest co obejrzeć nie tylko dla fanów architektury, ale także przyrody i ogrodów.
























Jeśli macie trochę czasu (przejazd z Tokio/Osaki do Takayamy przez Nagoję zajmuje ok. 5-6 godzin) – zdecydowanie polecam to miasto. Idealnie nadaje się na środek wycieczki, aby odpocząć i odetchnąć od zgiełku dużych miast.


Dodaj komentarz