Polska: Biskupin

Brama wejściowa do grodu

Przyznam, że mało razy zawiodłem się tak, jak w czasie wizyty w Biskupinie.

Nęcony od najmłodszych lat zdjęciami w podręcznikach i opisami jednej z pierwszych osad Polan liczyłem na wielki gród, tymczasem okazało się, że z Biskupinem jest jak z lodami – na obrazku wyglądają ładnie, a w środku dobrze jak zgadzają się kolory…

Poza główną bramą mamy tutaj kawałek muru, dwa rzędy budynków z których do środka da się wejść do dwóch czy trzech i wyjście – i ot cała wycieczka. Gdzieś tam po drodze postawiono jeszcze parę chat z późniejszego okresu, oraz replikę Światowida ze Zbrucza i… i to w zasadzie wszystko.

Wycieczka zalecana tylko jeśli jest „po drodze”. Zwłaszcza gdy pogoda nie dopisze.

Okazuje się, że sporo jej brakuje…
Poza grodem stoi sporo chat, ale do żadnej nie da się wejść. W Biskupinie można co najwyżej polizać lizaka przez szybkę.

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *