Osaka: Namba i Dotonbori

Najbardziej kultowe dzielnice Osaki to Namba i Dotonbori (wchodzące w skład dystryktu Minami), skupione wokół kanału Dotonbori. Jeśli w przewodnikach pojawiają się zdjęcia z tego miasta, to najczęściej są to most Ebisu ze słynnym billboardem Glico Running Man oraz lew z chramu Namba Yasaka.

Kanał Dotonbori
Glico Running Man

Dotonbori to jedna z tych dzielnic które nigdy nie zasypiają – tłumy ludzi można tu spotkać niemal do świtu. Tutaj można zjeść kultowe takoyaki (kulki z ciasta z kawałkami ośmiornicy) – najsłynniejsze danie Osaki, czy podziwiać ogromne szyldy 3D zawieszone nad restauracjami (niektóre ruchome).

Ruchomy krab

W sklepie Donki położonym przy samym kanale znajduje się też jedyny na świecie diabelski młyn o owalnym kształcie – Ebisu Tower Ferris Wheel, po środku którego znajdują się podobizny pingwinka Donki i boga rybaków Ebisu.

Owalny diabelski młyn w Donki

Okolica mostu Ebisu nocą rozświetlona jest przez dziesiątki neonów, a tłumy turystów spotkacie tutaj nawet dwie godziny po północy – oczywiście każdy przychodzi tutaj zrobić zdjęcie przy szyldzie Glico, producenta słynnych pałeczek Pocky. Co ciekawe, szyld co kilka lat jest modernizowany, a sama nazwa firmy pochodzi od składnika glikogen który miał wspierać zdrowie dzieci. Cukierek który zawierał ten składnik miał dostarczać energii na przebiegnięcie 300m i właśnie stąd postać kultowego biegacza. Reklama wkrótce będzie obchodzić 100-lecie istnienia, pierwszy neon w tym miejscu zamontowano bowiem w 1935r.

Sam most prowadzi też na handlową ulicę Midosuji która nocą rozświetlona jest setkami tysięcy lampek, nawet w środku lata wprawiając w bardziej bożonarodzeniowy klimat.

Ulica Midosuji – święta w środku lata.

Najważniejszym celem każdego turysty jest jednak posmakowanie takoyaki, czyli słynnych kulek z ciasta, w środku których zatopione są kawałki ośmiornicy. W Dotonbori można spróbować ich w różnych wariantach z różnymi posypkami – są przepyszne, w przeciwieństwie do gumowatych ośmiornic których można spróbować w polskich restauracjach te rozpływają się w ustach!

W czasie mojego pobytu w Osace Dotonbori było moją bazą wypadową do pozostałej części miasta, także do Hiroszimy i Kioto – nocowałem tutaj cztery doby i z Osaki (Kansai) wracałem do Polski.

Wejście do hotelu przy Midosuji

Tak samo jak w największych dzielnicach Tokio, tak i tutaj niektóre ulice należą do dzielnicy czerwonych latarni. Nie zdziwcie się, gdy idąc samotnie północną stroną Dotonbori między Midosuji a hotelem APA Hotel Nambashinsaibashi-Nishi zagada do was starsza pani, wołając łamanym angielskim „mister, masadżu?”.


Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *