W czasie zwiedzania Włoch w 2024 doskwierały nam upały 40+, odpuściłem sobie więc zwiedzanie torów Imola i Monza (musiała tam być niezła patelnia). Nie mogłem sobie jednak odpuścić zwiedzenia muzeum Ferrari i zobaczenia na żywo bolidów F1. Wybór padł na Maranello.

Trzeba przyznać, że w Maranello czuć Ferrari już od wjazdu – jest tu sporo firm które oferuje przejażdżkę którymś z modeli (jako pasażer, bo szkoda aut) – oczywiście w większości czerwonymi 😉
W samym muzeum można oczywiście zobaczyć całkiem sporą liczbę klasyków sportowych aut, są nawet niepolakierowane prototypy czy elementy wyposażenia. Ale wisienką na torcie jest oczywiście sala poświęcona F1 w której znajdziemy kolekcję bolidów (do których wsiadać nie można, bo turyści by dawno rozwalili), a także witryny z pucharami i kaskami – w tym te poświęcone Nikiemu Laudzie czy Michaelowi Schumacherowi.




Dodaj komentarz